Proste historie przy stole

Wielkanoc w czasach kwarantanny

Poradnik

Mamy moment w historii, kóry dość brutalnie zwraca uwagę na istotę domowego azylu: jego rolą jest zapewnić przetrwanie. Przetrwanie rozumiane jako uchylenie się od niebezpieczeństw, higiena psychiczna, ale też jako zachowanie wspomnień, przedłużenie tradycji... No właśnie – jak obchodzić Wielkanoc w czasach zarazy? Ile uwagi poświęcić świątecznemu wystrojowi, a ile nastrojowi? ;) Jak pogodzić wzywanie do społecznego dystansu z potrzebą bliskości i rodzinnej więzi? Architekt na nowe czasy nie tylko urządzi mieszkanie, ale pomoże krok po kroku przeformułować styl bycia i przebudować życie wewnętrzne.

Wielkanoc 2.0

Na rozgrzewkę wróćmy do myśli o upraszczaniu rytmu dnia w naszych domach, by potem móc się zastanowić, jaki przełom miałby wytyczyć ten bezprecedensowy wielkanocny poranek. Punktem wyjścia jest fakt, że Święta Wielkanocy tym razem rozegrają się poza kolejkami sklepowymi, raczej bez kupowania dekoracji świątecznych i wbrew formule obfitego śniadania w dużym gronie rodzinnym. Czy to znaczy, że Pan, Pani, Państwo – mamy uznać je za gorsze?Za mniej wystawne – owszem, ale przy okazji bardziej skoncentrowane na połączeniu funkcjonalności i energii domu z troską o własną kondycję psychiczną. Zatem zamiast sprzątać z pretensją lub choćby ze zgniłym poczuciem obowiązku, warto poszukać w sprzątaniu prostodusznej radości, a w robieniu z dziećmi prostych ozdób wielkanocnych – ukojenia:) Jaja wsadzone do półmiska z siankiem, który imituje ptasie gniazdo albo kraszanki wykonane choćby białym korektorem na ciemniej skorupce jajka – tak skromne środki wyrazu to może być znakomity trening dla naszych przekonań o tym, co wypada i jak powinno wyglądać święto. I przy okazji nasze dzieci poczują, że wspólnotowe przeżycia zaczynają się od gestów, a nie popisowych efektów.

Dekoracje jak kwiaty

Proste jest piękne i wymowne. Własnoręczne i nieprzekombinowane dekoracje są jak kwiaty w wazonie, które cieszą zmysły przez kilka dni, zanim zwiędną. Tak samo jest z tymczasowymi ozdobami: to że są nietrwałe, nie odbiera im potencjału kreowania upragnionej atmosfery. Przeciwnie – ich króki termin ważności absorbuje każde nasze spojrzenie i myśl: zarówno gdy z uwagą malujemy z dziećmi pisanki, jak i wtedy, gdy w ciszy układamy z kwitnących gałązek świąteczną kompozycję. I dobrze:) Wielkanoc to taki czas, kiedy spontaniczna i radosna ekspresja twórcza najlepiej oddaje ducha tych Świąt.

Jajeczne specjały

Nie, nie będzie o przepisach na wielkanocne baby i mazurki, ale o tym, ile wiosennych akcentów wnętrzarskich można z jajka wyczarować;) Urocze kwietniki i świeczniki, wykonane z wydrążonych skorupek, to zachwycające dekoracje na stół. Filigranowe ogródki, mikro – grządki i zanurzone w skorupkach płomyki to wprost oddane znaczenie, jakie w folklorze przypisuje się jajku. Jajko jest bowiem wykładnią uniwersalnych sensów o witalności, wzroście i sile transformacji. Kwitnące rośliny i ogień trawiący powietrze, zestawione z symboliką jajka, zdają się więc idealnie wyrażać ideę przemiany. Jest jeszcze coś, co w tradycji robienia z jaj świątecznych stroików, uwodzi. To wysiłek związany z koncentracją i precyzją, jakiej wymagają miniaturowe dekoracje. Wypełnianie woskiem tak drobnej formy, czy też formowanie ze skorupek maleńkich doniczek i sadzonek z kwiatami, nie uda się bez niezwykłej delikatności, czułości, niemal medytacyjnego skupienia. Wydaje się, że cała uwaga i wszystkie inne siły, które pozwoliły nam wykonać ozdobę wielkanocną – czynią z niej trochę taki magiczny obiekt. Czuć wtedy, jak roztacza on moc swojego przesłania: o przemijaniu, o wzrastaniu i równowadze między brakiem a dostatkiem.

Zaletą takich domowych dekoracji jest nie tylko to, że są prostą reprezentacją idei recyklingu, ale też to, że w warunkach totalnego ograniczenia swobody poruszania się i obcowania z przyrodą, pomagają podtrzymać uzdrawiające dla zestresowanego umysłu uziemienie. Uziemienie, którego zwykle doświadczamy przez kontakt z ziemią: spacer bo ubitej drodze albo kopanie ogródka. W tym wypadku dostarczyć go może przesadzanie kwiatów w doniczkach czy właśnie drobne prace dekoratorskie z użyciem ziemi, gałązek, trawy, kwiatków i źdźbeł.

Jajko zaśmiewajko ;)

Nie wiemy, jak po koronawirusie potoczy się historia, wiemy za to, że wszelkie niewiadome podszyte lękiem najlepiej rozbraja śmiech. Dobrze jest zrobić z niego wspólne doświadczenie dzieci i rodziców i włączyć figle w wielkanocne przygotowania. Możecie namalować na jajkach buźki zwierzątek, dorobić im druciane uszy, na wydmuszkach wyrysować paletę zabawnych min, wystylizować je na karykatury lub postaci komiksowe. To nie tylko twórcze rozładowanie napięcia, które daje poczucie, że poradzimy sobie z tym, co nas czeka, to także nadawanie tradycji współczesnych rysów:)

Co jeszcze można zrobić inaczej?

Zamiast proponowanych na tę okoliczność kraszanek w buraczkowych czy oranżowych barwach,, pomalować jajka na jasne, naturalne barwy nieba, rzeki, piasku, a może jakiś niecodzienny fiolet w odcieniu lawendy? Grunt, to przełamać konwencję i zobaczyć, co się wydarzy, jaki to wprowadzi nastrój przy stole. Jestem pewna, że zneutralizuje stres bo... pokaże możliwości praktykowania starych rytuałów w nowy sposób, oswoi zatem z myślą o zmianie świata - że ta zmiana wcale nie musi być groźna;)

Używamy organicznych surowców, odwzorowujemy naturę

Nie możemy swobodnie korzystać z natury, więc na ile to możliwe- zazieleńmy dom. Nawet półgodzinne wyjście z dziećmi na pobliskie podwórko pozwoli wrócić do domu z kwitnącą gałązką czy kępą trawy. Także jeden telefon do pobliskiej kwiaciarni albo kilka kliknięć w klawiaturę dzieli nas od zamówienia w Internecie wybranych roślin. Właścicielom pracowni florystycznych także zależy na tym, by ich rośliny nie zwiędły na darmo, sami więc dostarczają je pod drzwi. To może być sytuacja win-win, dlatego warto sprawdzić możliwości i zapytać telefonicznie, czy w lokalnej kwiaciarni można zamówić z dowozem paproć, eukaliptusa, bazie, hiacynty, narcyzy, kwiaty bawełny, zioła czy kępki mchu układane na kawałku kory. Odtworzyć z tego ptasie gniazdo, fragment leśnego poszycia czy wiosenny ogród – bezcenne.

Prosty stół na Wielkanoc

Skoro jest okazja, by poluzować świąteczny rygor, to skorzystajmy! Okaże się wtedy, że celebrowanie wielkanocnej przemiany może obyć się bez odświętnej zastawy;) Po namyśle nad pierwotnym znaczeniem naczyń, orientujemy się, że służą nie tylko do podawania jedzenia, ale też do częstowania, dzielenia się pokarmem. Najlepiej w tym przekazie sprawdzą się więc te wszystkie gromadzone latami kubki, półmiski, garnuszki z kamionki czy ceramiczne misy! Jeśli mamy takie skarby w kuchni, wyszperane gdzieś na pchlich targach, przywiezione z podróży czy kupowane jako okazy sztuki w lokalnej manufakturze, to wyłóżmy je na stół wielkanocny! Nie ma lepszego momentu, żeby ich ziarnista, kamienna faktura czy ręcznie kształtowane krzywizny święciły swój triumf – były czytelnym symbolem cnoty umiarkowania i wdzięczności:) Jeśli jednak ktoś z Was pragnie w bardziej wyszukany sposób podkreślić wdzięczność za każdy kęs, może sięgnąć po grawerowane sztućce dla gości:)

A jak w ten rytuał celebracji siedzenia przy stole włączyć dzieci?

Nic prostszego! Warto poświęcić jedno popołudnie na wspólne lepienie miseczek z gliny. Czynność ta nie tylko sprawi im przyjemność, zbuduje w nich element sprawczości, ale też wzmocni poczucie wpływu na rodzinny ekosystem i tym silniej zachęci je do uczestnictwa w świętowaniu przy stole. Wygodnie będzie użyć samoschnącej masy glinianej do rzeźbienia. Można ją zamówić przez Internet wraz z arsenałem materiałów szkolnych, których rezerwy trzeba pewnie już uzupełnić, bo są oskubane do ostatniej kartki w zeszycie i ostatniego rysika w ołówku ;)

 

Podsumowanie

Życzę Wam, by tegoroczna Wielkanoc była szansą na dostrzeżenie tego, że macie w sobie wszystko, czego trzeba, by żyć szczęśliwie. I żeby wystrój i nastrój były awersem i rewersem tej samej monety:)

Tagi: świeta